niedziela, 17 lutego 2013

leniwa sobota? chyba nie...

Godzina 12.20. Spokojna, leniwa sobota. Nic nie robię, siedzę sobie. Dzwoni telefon córki. "Mamo, mamo uszyj mi poduszkę na prezent... Na kiedy?  Na już, za dwie godziny, Gabrysia (znaczy się koleżanka) ma dziś urodziny i zaprosiła mnie na pizzę i o 14.20 mam autobus". *...?!* No to usiadłam i nic. Materiał przycięłam i nic. Jakie kolory lubi koleżanka? Nie wiemy. Telefonu nie odebrała. Marcie coś zaświtało, że chyba zielony i żółty. No dobra, poduszka biała, zielone nici. wyszyłam na początek wyszyłam maszyną jej imię, potem doszło serducho i co dalej. Marta stwierdziła "przyszyj więcej serduszek i już, a ja zrobię kartkę" Robi te zieloną kartkę. "Mamo, Gabrysia (znaczy się koleżanka) tańczy, narysuję jej baletnicę i wytnę z innego papieru, nakleję i coś krótko dopiszę". Ładnie, myślę sobie i nagle takie olśnienie. "Dawaj te baletnicę odrysuję sobie na poduszce i wyszyję maszyną" Ten sam motyw, będzie komplet. No i powstało to nasze dzieło.Nie wyrobiłam się w dwie godziny, trzeba mi było trzech, więc tata odwiózł dziecię pod drzwi pizzerii z półgodzinnym spóźnieniem. Ale warto było Gabrysia zachwycona własną poduszką, stworzoną tylko dla niej. I to się liczy.

Miłej niedzieli, idę tworzyć dalej, bo mam wenę.

sobota, 16 lutego 2013

przeziębił mnie i już

No i jestem przeziębiona, no ale sama sobie tego nie zrobiłam, dostałam to w prezencie o własnego syna. Ja rozumiem, że on postanowił spędzić ferie z przeziębieniem, ale dlaczego mnie też poczęstował. Nie dość, że boli mnie z tyłu, dziś jeszcze z przodu, to dołożył mi głowę, gardło i ogólne rozbicie. A mówiłam żeby nic nie planować. Miałam wielkie plany na weekend i nie wiem co z tego będzie. Dostałam paczkę z tutaj Przysłali mi śliczne cudeńka i chciałam się zabrać od razu do pracy, ale nie wiem czy w tym stanie coś mi z tego wyjdzie. Jaka szkoda, bo Wielkanoc już tuż, tuż.
W kwestii poduszkowania to właśnie "różany ogród"

i moje ulubione serwetkowe kwiaty
Na deser polecam Wam moje ulubione i popisowe danie. Szybkie, łatwe a zarazem wytworne i bardzo smaczne.
Polędwiczki w paczce ;-)
Dla czterech osób kupujemy:
1 polędwiczkę wieprzową
4 małe okrągłe serki camembert lub dwa duże i przekrawamy jak biszkopt na tort :-)
dwa ciasta francuskie (np z biedronki są super)
1 jajko
słoiczek żurawiny lub borówek do mięsa
Polędwiczkę dzielimy na kawałki, lekko rozbijamy, solimy i pieprzymy oraz smażymy na rozgrzanej oliwie. Następnie dobrze studzimy. Ciasto rozwijamy kroimy na pół i z każdej połówki odkrawamy półtora centymetrowy pasek. Na cieście układamy mięso i ser i zawijamy w ładny pakuneczek. Na wierzchu przyklejamy kokardkę z odciętego paska. Gotowe paczki układamy na blasze smarujemy roztrzepanym jajkiem i pieczemy aż będą złote. Podajemy z rzeczoną żurawiną lub borówkami. Pasują do tego też brokuły z wody i dobre wino.
Smacznego i do miłego  

wtorek, 12 lutego 2013

pudełko na koronki i wymyślone ciasto

Ferie się zaczęły, niestety moja młodzież znowu spędzi je w domu. Wiadomo chroniczny brak kasy. Ja już nie wiem na czym oszczędzać? przestać jeść? Tak się staram i mało co z tego wychodzi. Chętnie bym gdzieś dorobiła ale z tym też problem, raczej małomiasteczkowy. Od tygodnia cierpię na jakiś ból w plecach, okolica prawej nerki. Zrobiłam badania, wyszły bardzo dobrze, poszłam na USG i wykazało wiele malutkich 2 mm kamyków na nerkach. Lekarz stwierdził, że mogą się przemieszczać i boli. A jak zaczną schodzić to dopiero będzie bolało. No dziękuję bardzo. Ale co mi pozostało czekać i czekać. We środę po tygodniowym L4 wracam do pracy, cóż popracować jednak trzeba. Myślałam, że skorzystam na tym wolnym i coś uszyję albo co inne zdziałam a tu nic jak nie u lekarza, to bolało i nic mi się nie chciało. A wiosna idzie...
Jedyne co zrobiłam, to wymyślone przeze mnie ciasto-deser, ale nie mam niestety fotki.

Paczka długich biszkoptów - języczki
śmietana 30% (kupiłam w biedronce tam mają 330ml, bo mały kubek to za mało)
2 śmietan fix-y
2 łyżki cukru pudru (nie czubate)
puszka ananasów lub inne owoce ale z ananasem ma taki super smak
i deser Dr.Oetker MOUSSE czekoladowy http://images.okazje.info.pl/p/inne/4641/dr-oetker-deser-mousse-czekoladowy-79g.jpg
250 ml zimnego mleka do musu
Mus robimy wg przepisu na opakowaniu, śmietanę ubijamy na sztywno z cukrem pudrem i śmietan fix-em, ananasy odcedzamy, kroimy w "kostkę" i mieszamy z ubitą śmietaną. W prostokątnej formie ok 27x22 cm układamy biszkopty i dosłownie lekko je nasączamy sokiem spod ananasów na to wykładamy śmietanę z ananasami a na to mus czekoladowy. Schładzamy około 1-1,5h i smacznego.



Pokażę Wam natomiast pudełko które ozdobiłam decoupagem w styczniu ale dopiero teraz zrobiłam mu fotki 


Pudełko zwykłe, stare i brzydkie pomalowałam, ozdoby odrysowałam z foremek do ciasteczek i wycięłam z papieru opakunkowego marki IKEA. Będzie mi służyło do przechowywania koronek i sznureczków. Jak Wam się podoba?

Kolorowych snów i miłego poranka